Rok Produkcji: 2002
Silnik: 2,0
Imię: Sebastian Pomógł: 9 razy Dołączył: 29 Wrz 2009 Posty: 1329 Skąd: Tarnobrzeg
Wysłany: 2010-02-02, 22:42 Osuszacz Klimy
Witam wymieniał ktos może osuszacz klimatyzacji ? Czytałem i słyszałem jak dobijali mi klime w innych autach że osuszacze powinno sie wymieniac co 5 lat bo traca swoje właściwosci. Ewentualnie po rozszczelnieniu układu klimatyzacji.
Rok Produkcji: 2000
Silnik: 2.0 Limited Pomógł: 6 razy Dołączył: 21 Wrz 2008 Posty: 511 Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-02-03, 09:34
a masz problem z klima jakis? jak nie to szkoda pieniedzy moim zdaniem... zreszta na wiosne przy okazji przegladu w maju tez sobie dobije klime to sie spytam chyba ze tu jakas odpowiedz wyniknie
Rok Produkcji: 2002
Silnik: 2,0
Imię: Sebastian Pomógł: 9 razy Dołączył: 29 Wrz 2009 Posty: 1329 Skąd: Tarnobrzeg
Wysłany: 2010-02-03, 14:59
Problemy sam nie wiem bo kupiłem to było zimno i jej nie uzywałem, ale wydaje mi sie ze nie chłodzi tak jak powinna moze brakuje czynnika, a wymienic tez moze by sie przydało
Rok Produkcji: 2002
Silnik: 2,4L Pomógł: 10 razy Dołączył: 08 Wrz 2008 Posty: 1203 Skąd: Łódz
Wysłany: 2010-02-09, 10:11
nomos, - wedlug mie i tego co mnie uczyli - to nie ma nic takiego jak wymiana osuszacza co 5 lat - osuszacz to nic innego jak tzw filtr - chodzi o to ze w gazie moze byc do 5%wilgoci ktory ma wyeliminowac aby nie zepsuc oleju i nie zmniejszyc chemicznego mieszania sie gazu z olejem.
osobiscie takze uwazam ze nie ma czegos takiego jak "dobijanie" klimy - jesli jest koniecznosc dobicia ukladu tzn ze jest ubytek gazu - czyli jest nieszczelnosc - a jesli jest nieszczelnosc to do ukladu dostaje sie powietrze a powietrze ma wilgoc - w skrajnych przypadkach po kilku takich 'dobiciach" faktycznie osuszacz jest do wymiany bo juz nie spelnia swojej roli.
dodam jeszcze ze zawsze mozna osuszyc caly uklad azotem - i naprawde nie potrzeba wymieniac osuszacza.
Jako jeden z kilku osob w polsce mam uprawnienia na naprawe aut z gazem r12 i utylizacjo zwiozaną z tym - kiedys sprawdzilismy jak to jest z tymi gazami - oczywiscie eksperyment zrobiony na aucie mojego brata - mial stare autko r12 - osuszylismy caly uklad oczyscilismy sprezarke itd z oleju - poszedl azocik itd. i do tego na bezczela wposcilismy gaz r134a czyli taki jak w naszych autkach - wlansie bez wymiany osuszacza (wtedy wlasnie powinno sie to napewno zrobic.) - autko juz dwa lata smiga i nawet sprezarka sie nie zatarla - wiec uwazam ze nie ma reguly - wystarczy zdrowy rozsądek i troszke pomyslec.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach